Przejdź do głównej treści

Prostownica tylko 39,99 zł w Biedronce. Czy warto biec do sklepu?

Biedronka

Prostownica za 39,99 zł w Biedronce — brzmi jak okazja nie do odrzucenia, ale czy to naprawdę działa? Przetestowaliśmy urządzenie w domowych warunkach, sprawdzając moc, płytki i wygodę użycia. Czy warto biec do sklepu po tanią prostownicę, czy lepiej odpuścić?

Prostownica tylko 39,99 zł w Biedronce. Czy warto biec do sklepu?

W gazetce Biedronki pojawiła się prostownica w supercenie: 39,99 zł. Model ma moc 41 W, ceramiczne płytki, blokadę przed otwieraniem i obrotowy przewód — wszystko to znajdziesz na stronie 18 gazetki. Brzmi solidnie jak za taką kasę, ale czy faktycznie warto biec do sklepu?

W domowym teście urządzenie nagrzewa się do pracy dość szybko i radzi sobie dobrze z wygładzaniem cienkich i średnich włosów. Dla takich włosów efekt jest zaskakująco przyzwoity, a płytki ceramiczne ładnie wykańczają pasma. Przy bardzo grubych czy mocno kręconych włosach może jednak brakować mocy i czasu pracy, więc efekt będzie mniej trwały.

Jak to wygląda w porównaniu z lokówką czy suszarką? Te narzędzia mają inne zadania: lokówka tworzy skręt, a suszarka daje objętość, więc prostownica nie zastąpi ich w pełni. Jeśli w promocji trafisz równocześnie lokówkę lub suszarkę, wybieraj według efektu, który chcesz uzyskać — gładkość kontra fale czy objętość.

Podsumowując: jeżeli potrzebujesz taniego gadżetu na wyjazdy, na szybkie poprawki lub masz cienkie do normalnych włosy — warto biec do Biedronki. Jeśli jednak oczekujesz profesjonalnych rezultatów przy bardzo gęstych włosach lub chcesz sprzętu na lata, lepiej rozważyć droższy model. Oferta jest kusząca, ale pamiętaj o ograniczeniach i sprawdź sprzęt przed zakupem, jeśli masz taką możliwość.